Poza wyczerpującą pracą, okropnymi warunkami sanitarnymi i przemocą ze strony strażników więźniowie obozów koncentracyjnych borykali się z problemem choroby głodowej. Porcje, które otrzymywali były zdecydowanie za małe dla funkcjonowania dorosłego człowieka, a poza tym zupełnie nie były wartościowe dla organizmu. Jeśli połączyć głodowe porcje z ciężką, fizyczną pracą, jak można się domyślić, efektem jest skrajne wyczerpanie.

Właśnie nad chorobą głodową pracował Johann Paul Kremer, lekarz obozowy w obozie Auschwitz-Birkenau. Realizował badania związany ze zmianami zachodzącymi w organizmie poddanemu długotrwałemu głodowaniu. Wybierał na potrzeby swoich badań więźniów dotkniętych puchliną głodową i ogólnym wycieńczeniem i przeprowadzał dokładny wywiad.

Pytał o wagę prze aresztowaniem, przyjmowane leki, przebyte choroby i wiele innych. Po takim badaniu więźniom aplikowano dosercowy zastrzyk fenolu powodujący natychmiastową śmierć i sekcjonowano zwłoki. Z narządów wewnętrznych tworzono preparaty na potrzeby studentów medycyny i innych lekarzy.