Systemy operacyjne na jednostki komputerowe są dość starym wynalazkiem. Tworzą one całe środowisko, w którym porusza się użytkownik danej maszyny. Wraz z rozwojem mobilnych urządzeń, potrzebne były także systemy operacyjne, które będą odpowiednie dla mniejszych wersji komputerów. Często mobilne wersje tychże systemów posiadają całkowicie inne funkcje, niż ich starsze odpowiedniki, niemniej jednak, funkcjonują one na tej samej zasadzie.

Pierwsze komputery były urządzeniami niezwykle drogimi w produkcji, jak i w użytkowaniu. Każdy z nas zna pewnie opowieści o maszynach wielkości całego pomieszczenia. W tych historiach jest bardzo dużo prawdy, ponieważ właśnie tak wyglądały pierwsze komputery, które czekała relatywnie długa droga do obecnie znanych jednostek osobistych. Ponieważ wyższa moc obliczeniowa nie mogła być osiągnięta w zbyt łatwy sposób (ze względu na ogromne koszty potencjalnych ulepszeń procesora i innych podzespołów), potrzebny był inny sposób na usprawnienie interakcji użytkownika z komputerem.

Początkowo próbowano zrobić to za pomocą dodatkowego sprzętu, ale po czasie pojawił się pomysł, aby stworzyć pierwsze systemy operacyjne. Do dzisiaj działają one na podobnej zasadzie: to, co użytkownik chce zrobić na maszynie, robi za pomocą interfejsu, który później przekazuje informacje do podzespołów. Rozwiązanie okazało się punktem zwrotnym w pracy na komputerze, a software stawał się coraz bardziej zaawansowany. Podobnie ma się sprawa z mobilnymi systemami operacyjnymi.

Wraz z rozwojem technologii projektowania i tworzenia smartfonów, wzrosło zapotrzebowanie na szybkie systemy operacyjne, które w całości wykorzystają potencjał urządzenia. Założeniem mobilnego systemu operacyjnego jest połączenie funkcji komputera z funkcjami oferowanymi przez telefon. Potrzebne było zatem stworzenie programu, który będzie także mógł obsługiwać ekrany dotykowe, ale również inne funkcje, takie jak WiFi, nawigacja czy podczerwień. Co ciekawe, zarówno systemy operacyjne komputerowe, jak i te mobilne, są narażone w niemal taki sam sposób na zagrożenia z zewnątrz.

Mowa tu oczywiście o złośliwym oprogramowaniu, które pomimo tego, że jest dużo bardziej popularne na jednostki PC, to jednak wciąż występują w wersjach na telefony komórkowe. Oznacza to, że telefon trzeba chronić przed atakami z zewnątrz tak samo, jak komputer.